Dlaczego karty się powtarzają
Dlaczego te karty za nami „chodzą”?
Odkrywanie sygnałów naszej intuicji
Znasz to uczucie: tasujemy ulubioną talię, zadajemy pytanie, a na stół – po raz kolejny – wypada ta sama karta. Osobiście mówię w tym przypadku, że: ta karta „za nami chodzi”. Choć czasem może to budzić lekką irytację, warto spojrzeć na to z wdzięcznością. To cenny sygnał, jaki może nam wysłać intuicja.
Kiedy karta nie daje za wygraną
Jeśli jakaś karta uparcie powraca, oznacza to, że nasza wewnętrzna mądrość przestała szeptać, a zaczęła mówić głośno i wyraźnie. „Karty, które za nami chodzą”, to energetyczne drogowskazy na różnych poziomach. Czasem to prosta wskazówka, którą musimy w końcu usłyszeć, a innym razem sygnał o naszych wewnętrznych blokadach, których do tej pory nie chcieliśmy dostrzec.
Te powroty to nic innego jak zaproszenie do głębszej rozmowy z własną duszą.
Jak oswoić kartę, która za nami chodzi?
Zamiast odkładać taką kartę z powrotem do pudełka/talii, warto spróbować kilku metod, by w końcu „odkodować” jej przekaz:
Dajmy jej przestrzeń: Wyjmijmy tę kartę z talii i postawmy w widocznym miejscu na kilka dni. Niech jej symbolika towarzyszy nam przy porannej kawie czy pracy.
Obserwujmy, jakie myśli pojawiają się w naszej głowie, gdy na nią patrzymy.
Sięgnijmy po wsparcie Wyroczni: Często, gdy Tarot wydaje się zbyt skomplikowany, wyciągnięcie karty uzupełniającej z wyroczni (np. Mądrość Wyroczni czy Wyrocznia 7 Energii) pozwala spojrzeć na problem z zupełnie innej strony. Proste pytanie: „Czego w tym przekazie jeszcze nie dostrzegam?”, potrafi zdziałać cuda.
Zapisujmy sny: Symbole z kart, które za nami chodzą na jawie, bardzo często przenikają do naszych snów. To tam podświadomość puszcza ostatnie blokady.
Nowa perspektywa – moc innej ilustracji
Czasami blokada nie leży w nas, ale w tym, że zbyt mocno przyzwyczailiśmy się do jednego obrazu. Każdy autor talii widzi archetypy nieco inaczej. Jeśli czujemy, że z obecnej talii nie wyciśniemy już ani kropli treści, warto zerknąć na ten sam archetyp w zupełnie innej oprawie graficznej.
Sama niedawno miałam takie olśnienie przy Siódemce Kielichów z talii TAROT KRUKÓW. Przez lata widziałam w niej głównie iluzje i nierealne marzenia. Dopiero sięgnięcie po inną lekturę i nową talię pozwoliło mi dostrzec w niej coś więcej – ogromny potencjał twórczy i moment, w którym musimy nauczyć się przekładać pomysły w czyny. Aby to zrobić trzeba “ubrać” te pomysły w priorytety. Nowa kreska w takich taliach jak Tarot Nowoczesnej Czarownicy czy Tarot Snów, połączona ze świeżym spojrzeniem autorów w przewodnikach, często staje się tym brakującym elementem układanki.
Intuicja zasługuje na dialog
Wierzę, że praca z kartami to żywy proces. Jeśli czujemy, że nasz obecny dialog utknął w martwym punkcie, nie bójmy się szukać nowych inspiracji. Polskie wydania talii, które przygotowuje Synergie Polska, to nie tylko piękne karty, ale przede wszystkim nowe perspektywy. Czasami jedna drobna zmiana w ilustracji sprawia, że nagle doznajemy olśnienia: „Aaa, więc o to chodziło!”.
Nie bójmy się tych powrotów. To intuicja puka do naszych drzwi. Warto je otworzyć i sprawdzić, co ma nam do powiedzenia.
Tarocistka Agiatis
Masz pytanie?
Napisz:
Powiązane wpisy








